Idealne buty na wiosnę

Idealne buty na wiosnę

Paradoksalnie, jeśli chodzi o „akcesoria codzienne”, łatwiej znaleźć nam obuwie letnie czy zimowe niż obuwie na sezony „przejściowe”. Za polską pogodą trudno nadążyć… Jeśli jednak potrzebne nam buty na wiosnę typu „basic”, warto zainwestować w obuwie przewiewne, dość solidne i w miarę delikatne naraz.

Podczas wiosny w szafie posiadać warto:

  • trampki z nieco grubszą podeszwą, mogą mieć cholewki za kostkę;
  • klasyczne balerinki umożliwiające nam przebywanie całego dnia w pracy w butach wygodnych, a jednocześnie „dress code`owo” neutralnych;
  • buty na obcasie do wyjść wieczornych lub sytuacji, jeśli nasz dress code jednak wymaga standardowej elegancji;
  • niskie kalosze – polecane nie na co dzień, lecz na mocno wilgotne i deszczowe dni, zwłaszcza, jeśli musimy dostawać się do pracy pieszo lub częściowo pieszo;
  • buty kryte na wypadek chwilowego (na szczęście) ataku śniegu z deszczem, np. kowbojki – nie muszą być nawet ocieplane;

O ile jednak możemy pozwolić sobie na dwie, nawet trzy pary kolorowych i względnie tanich trampek, czy na przyciągające uwagę buty na obcasie, to jednak na wiosnę to jeszcze nie one będą naszym podstawowym obuwiem. Jakie więc buty są w kwietniowo-majowej porze roku idealne i uniwersalne?

Tu, uwzględniając obecne trendy, do wyboru mamy dwie opcje. Pierwsza, dla miłośników bardziej sportowego stylu, to miejskie sneakersy, druga – oksfordzki.

Uniwersalność sneakersów

Sneakersy to bardzo szeroki dział obuwia, obejmuje on mnóstwo różnych typów i modeli, dostępne jest też w wersji damskiej i męskiej. Początkowo nazwa ta odnosiła się – przynajmniej w świadomości przeciętnego użytkownika nowinek – do tego, co nazywamy także tradycyjnymi trampkami i kojarzona była z nastolatkami. Jednak obecnie obuwie typu sneakers to oddzielny wręcz dział mody.

Do noszenia codziennego warto zainwestować w sneakersy skórzane. W takim obuwiu stopa czuje się najlepiej, a poza tym dobrze zaimpregnowana skóra nie przemoknie nam podczas średnio intensywnego, wiosennego deszczu.

Oksfordki – klasyczna elegancja

Oksfordki, buty oskarżane jeszcze kilka lat temu o „zbyt męski look”, dziś święcą triumfy. Dzięki nim uzyskamy elegancję niemożliwą dla trampek, a jednocześnie nie stracimy nic z wygody.

Oksfordki dobrze wyglądają do spodni 7/8 lub do klasycznych rurek. Nie należy jednak łączyć ich w zestawie z powracającymi do łask dzwonami. Dość kiepsko wyglądają także w połączeniu ze spodniami o prostej nogawce, jeśli osoba pozwalająca sobie na taki mariaż nie jest zbyt filigranowa.  Coraz częściej oksfordki łączy się też z rozkloszowanymi spódnicami. Niektórzy styliści wzbogacają ten zestaw o „uczniowskie” białe skarpetki, lecz taka propozycja skierowana jest tylko dla odważnych!